Dźwigi

Miałam w zeszłym semestrze zajęcia z podstaw językoznawstwa i bardzo zainteresował mnie ten temat. Zajęcia prowadzone były przez wysoce kompetentną osobę, a były tym ciekawsze, że zakładały nasz czynny udział. Do naszych zadań należało na przykład cotygodniowe przynoszenie materiałów reklamowych, które są ciekawe z punktu widzenia językowego lub wskazują na jakieś językowe trendy. Materiałem, który to ja przyniosłam na jedne z zdjęć była ulotka reklamująca dźwigi (dźwigi w sensie tradycyjnych wind). Z ulotki dało się wyciągnąć dwa symptomy zjawisk, gdyż miała dwa znaczące napisy: „dźwigi (lifts)” oraz „dźwigi osobowe konserwacja”. Z jednej strony mieliśmy więc postępująca anglicyzację polskiego języka i widoczne przekonanie, że jak się przetłumaczy dane słowo na język angielski to produkt wyda się jego odbiorcom bardziej „światowy” i w większym stopniu wart kupna (oczywiście chodzi o wyrażenie „dźwigi (lifts)”. Z drugiej strony natomiast, wyrażenie „dźwigi osobowe konserwacja” pokazuje jasno i wyraźnie jak lakoniczne i uproszczone stają się współczesne reklamy i materiały reklamowe. Po co pisać pełnym zdaniem „zapewniamy konserwację dźwigów osobowych” skoro można napisać po prostu hasłowo „dźwigi osobowe konserwacja”? Zapewne dochodzą do tego jeszcze koszty druku oznaczające to, że im więcej słów lub liter, tym wyższy koszt druku, a zarazem całego budżetu przeznaczonego na reklamę. Mój wykładowca nie miał jakoś szczególnie nic przeciw hasłowości i lakoniczności reklam (miał świadomość, że ta tendencja do ekonomizacji słów w reklamach sprzyja celom marketingowym), ale bardzo nie podobało mu się wyrażenie „dźwigi (lifts). Stwierdził, że jest to bezsensowne zanieczyszczanie języka i wprowadzanie jedynie zamieszania pojęciowego. Nie potrafił znaleźć żadnego praktycznego celu umieszczenia angielskiego słówka w tej właśnie frazie (wystarczyłoby słówko dźwigi) i obawiam się, ze takiego celu po prostu nie ma. Jakaś jedna osoba postanowiła sobie zapewne coś takiego napisać i tak już poszło, maszyna zaczęła działać. Szkoda tylko, że nikt nie sprawdza tego rodzaju materiałów z językoznawcami. Bez wątpienia powinni pobierać tego rodzaju konsultacje.


Nie zainteresował Cię artykuł? Zobacz inne:
Poprzedni: Punkt wymiany auto szyb
Co w artykule?: auto szyby Bydgoszcz, auto szyby Bielsko-Biała, auto szyby Białystok
Następny: Fizykoterapia
Co w artykule?: sprzęt rehabilitacyjny, wellness & spa, fizykoterapia

Chcesz coś dodać?

Pseudonim:
Treść komentarza: